pytania2

 

Źródła informacji

 

Biblioteka w Bytomiu Odrz.

Po godzinach

Współpraca

jtCreative.pl - internet i fotografia

Losowe zdjęcia

  • WOŚP 2015 by Mateusz Stachowiak
  • TAJEMNICE KRYPTY BYŁEGO KOŚCIOŁA EWANGELICKIEGO W BYTOMIU ODRZAŃSKIM
  • XIV Festiwal Twórczości Muzycznej Niewidomych ,,Widzieć Muzyką”
  • Mikołajki 2013

Designed by:
SiteGround web hosting Joomla Templates

Reklama

To będzie jak noc lokali PDF Drukuj Email

W maju podczas rozmowy Krzysztofa Koziołka z burmistrzem Bytomia Odrzańskiego Jackiem Sauterem „urodził się” pomysł na zorganizowanie imprezy pt. szukanie kota, podczas której mieszkańcy gminy i goście szukaliby miniaturowej figurki kota schowanej gdzieś w mieście, w zamian za atrakcyjną nagrodę. Dziś pytamy burmistrza, co z tymi planami?

W tym roku to już pewnie kota szukać nie będziemy?

Zanim odpowiem na to pytanie, to nadmienię tylko, że niedawno pojawiły się głosy, że kot źle się opiekuje „zmęczonymi” mieszkańcami. A przecież on to robi tylko w nocy, a nie za dnia, więc jak ktoś przesadzi z napojami za dnia, to niech nie liczy na jego pomoc! A co do pytania, to w tym roku już takiej imprezy nie będziemy organizować. Najpierw byliśmy zawaleni robotą związaną z obchodami 900-lecia miasta, potem był festiwal muzyki niewidomych... A szukanie kota w październiku czy listopadzie, to już nie ma sensu.

Czyli najwcześniej w przyszłym roku?

Myślę o końcu roku szkolnego, kiedy jest ciepło na dworze. Chciałbym, żeby to był taki miesiąc, w którym nic się nie dzieje, żeby jedna impreza „nie siedziała” na drugiej, bo jest ich za mało w ciągu roku, żeby robić swego rodzaju kumulację. A może sezon wakacyjny, czyli ogórkowy? W tym roku w sierpniu była biesiada zespołów ludowych, którą w przyszłym roku przenosimy na weekend majowy, tak więc byłby wolny termin.

Liczycie na dużą liczbę gości?

Chciałbym szukanie kota połączyć z czymś, co widziałem w Niemczech, gdzie jest tzw. noc lokali. Mieszkańcy odwiedzają wyszynki, sklepy, restauracje, bary, itp. Nagroda przypada temu, kto odwiedzi najwięcej lokali i w każdym coś kupi. Handlowcy zaczynają rywalizować o klienta, wynajmują muzyków, tańczącą dziewczynę, żeby tylko przyciągnąć jak największą liczbę kupujących. Do tego moglibyśmy postawić scenę na rynku, na której byłyby występy muzyczne, a co jakiś czas podawane wskazówki, gdzie szukać kota. Przygotowalibyśmy zadania do rozwiązania, żeby się nie zdarzyło tak, że ktoś go znajdzie w pięć minut. Może jakieś rebusy?

Brzmi co najmniej tak tajemniczo i atrakcyjnie jak akcja książki „Kod Leonarda da Vinci” Dana Browna, gdzie też były rebusy, tajemnicze znaki, itp.

Może wykorzystamy „zaklęcia”: spluń przez lewe ramię, obróć się sześć razy (śmiech). A tak na poważnie, to taką imprezę trzeba uatrakcyjnić. Może zrobimy jakąś mapkę?

Czyli przy okazji goście poznaliby Bytom i jego najciekawsze zakątki?

Jest trochę ciekawych miejsc: dwa kościoły, ratusz, dworzec, port. Warto byłoby to tak właśnie zrobić, żeby tego kota nie znaleziono w pół godziny, bo zabawa weźmie w łeb. I koniecznie musi być wysoka nagroda, która przyciągnie uczestników.

A może zrobić obok rywalizacji indywidualnej także drużynową i zaprosić do zespołów znane osoby?

To też jest myśl... Sam jeszcze nie wiem, czy puścić to na „żywioł”, czy wbić w jakieś ramy. Mamy jeszcze trochę czasu, można się nad tym zastanowić. Generalnie chodzi o to, żeby ludzie zostawili u nas trochę pieniędzy. Dlatego zimą chcemy porozmawiać z handlowcami, by pomyśleć, jak razem zachęcić ludzi, żeby odwiedzali nasze miasto i lokale. Szukanie kota, szukaniem kota, to będzie zabawa, ale zależy nam też na tym, żeby handlowcy mogli na tym zarobić.

Dziękuję.

Tygodnik Krąg

Krzysztof Koziołek

źródło: www.tygodnikkrag.pl

 

Dodaj komentarz

Wpisując komentarz zgadzasz się z regulaminem dodawania komentarzy w Bytomskim Serwisie Informacyjnym (BSI)


Treść regulaminu


Kod antysapmowy
Odśwież

1%


filip t

Polecamy

 

 

Zapisy na JUDO

judo2014

Ostatnie komentarze